Wariacje
Kilka dni temu ukazała się publikacja Małgorzaty Staszyńskiej zatytułowana „Pewien ‘Składnik’ Mojej Duszy”.
Prowokacyjna okładka, którą stworzyła, sprawia, że zadajemy sobie już na wstępie pytanie, jaki jest przekaz - zapraszający nas do "środka” i nie jest on taki, jak sobie "pewnie wyobrażamy". Chociaż po poznaniu symboli widzimy "powiązanie" z całością obrazu… To znak herbaty – nic wzniosłego, a tak można by było przypuszczać, nie znając znaczenia symbolu.
Teksty śmiałe, oryginalne, mówiące o obserwacji i relacji ze światem, innymi, ze sobą, o miłości, a raczej o obraniu drogi w jej kierunku i doświadczaniu. O własnej indywidualności, wyborach, jakie wszyscy dokonujemy, ale każdy z nas inaczej. Myśli ocierające się wręcz, a nawet bardzo o ezoterykę, co ciekawe, ponieważ rzadko możemy spotkać taką tematykę opisywaną w ten sposób. Pojawia się również temat duszy, myśli "jako takiej", wędrówki jaką jest życie... Druga część tej publikacji – to jak sama artystka pisze – teksty jej piosenek, które "pieści słowem i dotyka swoją muzyką".
Kilka słów od wydawcy projektu - Katarzyny Krzan (e-bookowo.pl):
Co decyduje, że tekst "trafia/przemawia" do wydawcy i jest on zainteresowany danym autorem. Czy jest to kwestia samego gustu? - co zdecydowało w przypadku Małgorzaty Staszyńskiej?
„Pierwszy kontakt z autorem zaczyna się od maila, w którym informuje on o swojej propozycji. To, w jaki sposób się zaprezentuje w tym pierwszym kontakcie ma duże znaczenie. Wierzę, że wszystko ma swój czas i miejsce. A gdy ktoś już decyduje się przesłać swoje teksty do wydawcy, znaczy to, że wszystko dobrze przemyślał. Jest świadomy odpowiedzialności.
Spodobały mi się teksty pani Małgorzaty przy pierwszym czytaniu. Wkrótce mogliśmy przejść do ich opublikowania. Mam nadzieję, że z korzyścią dla nas wszystkich, a szczególnie dla czytelników, którzy z pewnością znajdą w nich coś dla siebie”.
Co myśli Pani o przyszłości książki, w tym elektronicznej - dlaczego polska rzeczywistość wydawnicza jest trudna dla autorów?
„Książki elektroniczne mają przyszłość, gdyż są łatwiej dostępne, nie niszczą się, a w miarę rozwoju nowych technologii będzie można wkrótce zabrać ze sobą wszędzie całą bibliotekę. Są już przecież telefony komórkowe z czytnikami e-booków. Oczywiście nic nie zastąpi fizycznego kontaktu z książką, ale trzeba przyznać, że ich elektroniczne odpowiedniki są znacznie bardziej ekologiczne. No, i tańsze. Do ich wyprodukowania nie potrzeba ton papieru, farby drukarskiej, magazynów, kartonów, transportu. Dzięki temu i autor i wydawca korzystają - mogą zarobić więcej, a i sam proces wydawniczy trwa znacznie krócej. Problem tkwi jedynie w przełamaniu naszych przyzwyczajeń.
Polscy autorzy mają dużą konkurencję ze strony zachodnich autorów bestsellerów. Wydawcy wolą zapłacić za prawa autorskie i tłumaczenie, by z zyskiem sprzedać książkę, aniżeli zainwestować w polskiego debiutanta, którego trzeba dopiero wypromować. Mam nadzieję, że naszemu wydawnictwu uda się to zmienić. Stawiamy przecież na utalentowanych debiutantów, którzy mają często więcej do powiedzenia niż ich zachodni koledzy, którzy piszą swoje książki obliczone wyłącznie na komercyjny sukces”.
Tak więc wszystkich głęboko myślących zachęcamy do jej przeczytania, a najlepiej wyrażą to słowa zapisane na wstępie przez samą autorkę:
„Z dedykacją - dla wszystkich tych, którzy wierzą w mosty i pomosty, te energetyczne, żywo rozhuśtane i miłością podtrzymane”…
Tomik można nabyć w wydawnictwie e - bookowo.pl
Więcej informacji znajdziesz tutaj.
kalendarz
Nowi Wariarci
reAKTOR (Teatr/) Urszula Ciołkowska (Galeria/Grafika) Aleksandra Paprota (Literatura/Proza) Maciej Dobrzański (Literatura/Poezja) Bartosz Sadliński (Literatura/Poezja) Agnieszka Wieja-Zaremba (Galeria/Fotografia) Krzysztof Opieka (Galeria/Rysunek)Partnerzy









