Wariacje
M.W: Małgosiu powiedz, czy miejsca są dla ciebie ważne?
M. Staszyńska: Tak, a szczególnie ich wizualny aspekt, charakter - każde miejsce jest odrębnością, choć bywa, że są miejsca podobne do siebie, to każde jest inne.
M.W: Zgadzasz się ze znanym ‘powiedzeniem ‘ z piosenki, że ‘każda miłość jest pierwsza’?
M. Staszyńska: Nie, każda miłość jest inna, myślę, że rozpatrywanie tego w kategoriach – ta jest pierwsza, a ta ostatnia, jest nieporozumieniem. Oczywiście miłość to bardzo szerokie pojęcie. Miłością może być to, co nas teraz otacza, to drzewo, piękno zielonej trawy, śpiew ptaka, widok gór… Tak samo jest z ludźmi, i nie ‘trzeba’ uczuć i ludzi porównywać - przerabiać kogoś na nasz wzór miłości – zresztą nie da się tego zrobić, bo każdy z nas jest inny. Inaczej wygląda, inaczej mówi, inaczej wyraża emocje, inaczej pachnie, również na innej częstotliwości potrafi odbierać i dawać miłość, więc cóż tu do porównywania. Chociaż te porównania, myślę, że biorą się stąd, że za czymś tęsknimy i w tej kwestii pewnie jest nam to do czegoś potrzebne, bo bardziej wtedy wiemy czego pragniemy…
M.W. A potrzeby…
M. Staszyńska: Dobrze jest - gdy ludzie są świadomi swoich potrzeb i tego, czego chcą od związku. To, co ja mogę powiedzieć, to - to, że są ludzie, których nie da się zastąpić ‘innymi’, bo są dla nas ważni, kochani – oczywiście, życie toczy się dalej i jest pełne różnorodności, a każdy człowiek jest osobną historią – czasami te historie bywają podobne. Słyszy się przecież słowa, że ludzie nie są niezastąpieni – myślę, że to tak nie jest… A to, czy z danym człowiekiem wchodzimy w relacje, czy nie, zależy na pewno w dużym stopniu od nas samych, ale czasami dochodzą do tego inne czynniki, z których ludzie nie zdają sobie sprawy. I nagle powstaje coś w rodzaju – przecież bardzo chcę, a nie mogę, lub odwrotnie. Odpowiedzi na pewno istnieją. Istnieją również pewne lekcje do przerobienia z tym, a nie innym człowiekiem. Ważne jest, aby nie uciekać od miłości – wtedy, gdy czujemy, że to ‘ona’, ale to zawsze zależne jest od osób, które w tym uczestniczą.
M.W: „Pewien ‘Składnik’ Mojej Duszy” – dlaczego go napisałaś, czy to jest twoja osobista historia?
M. Staszyńska: Wiesz, w gruncie rzeczy to trudne pytanie i nie chcę w tę odpowiedź wchodzić zbyt intymnie… Bo na wszystko jest miejsce i czas, bo odczuwamy potrzebę i ją wypełniamy, bo czasami nie ma innego wyjścia, bo widocznie tak musiało być. Pewnie, że jestem w tych tekstach – temu nie da się zaprzeczyć, ale ‘gdzie najbardziej’ wiem tylko ja sama. Obserwacje świata również da się opisywać w pierwszej osobie, stojąc obok. Mogłabym powiedzieć do ciebie teraz – stań obok i opisz tę sytuację – co widzisz, co czujesz, jak ci w tym jest?…
M.W: Mi doskonale… - zaintrygowałaś mnie wieloma tekstami, ale chciałbym zapytać o teksty związane z kobietami, czy kobiety w twoim życiu są ważne?
M. Staszyńska: Tak. Chociaż to nie jest ważność – przez samo słowo ‘kobieta’ – bo jak wiemy są kobiety różne… Ale dla mnie zawsze kobiecość będzie się wiązała z mocą, siłą, czułością i opiekuńczością, którą ja rozumiem jako ciepło, które po prostu jest, nie trzeba o nie zabiegać – bo ono istnieje. I do takich kobiet mnie ciągnie i lubię z nimi przebywać. W niektórych kobietach, jest wielka mądrość, i mimo ‘praktycznych zajęć’, które właśnie są wykonywane, rozmowy potrafią być niezwykłe. Taka niesamowita ‘podzielność świata’ – teraz jest to i to, a jedno nie wyklucza drugiego. Czasami to taki powrót do dzieciństwa, czasami dojrzałość.
M.W: Kim jest kobieta opisana w wierszu „Może Morze”, piszesz, że lubiłaś Jej spokój?
M. Staszyńska: To właśnie taki ktoś niezastąpiony, ktoś kto jest i będzie już zawsze, do kogo zdarza mi się tęsknić – i dziękować za to, że dane mi było spotkać tę osobę w moim życiu. Śmieszy mnie, jak słyszę, że mężczyźnie potrzebna jest kobieta, bo przecież nam, innym kobietom również inne kobiety są potrzebne. Kobiety od siebie potrafią się uczyć niebywałych rzeczy, wymieniać między sobą potrzebną energię, dawać i brać – to takie dzielenie się swą kobiecością w bardzo konstruktywny sposób, a to potrafi być bardzo twórcze. A poza tym, my kobiety również potrzebujemy ciepła i uczucia nawzajem od siebie. Przecież nie chodzi o to, aby w tym względzie robić podziały względem płci.
M.W: A teksty ezoteryczne, bo i takie występują w tym zbiorze, oprócz twoich piosenek i innych?…
M. Staszyńska: Tu należałoby zadać sobie pytanie, co to jest ezoteryka (ja tak zrobiłam dawno temu) i kto jest ezoteryczny, czy wszyscy jesteśmy „ezo” – nie sądzę, dla niektórych ludzi takie słowo nie istnieje, albo przynajmniej bardzo się przed nim bronią. Niezależnie od owej obrony i oni doświadczają różnych zjawisk w swoim życiu. Indywidualna wiedza ezoteryczna, jest już czymś innym. Jest własną świadomością, której nie da się podważyć, ale zawsze można wysłuchiwać historii innych ludzi.
M.W: A czego Małgorzata szuka w życiu – masz jedno słowo?
M. Staszyńska: Spokoju…
M.W: Gdybyś miała powiedzieć o miłości słowami z jakiejś piosenki (kogoś), której lubisz słuchać – są takie słowa?
M. Staszyńska: Jest wiele takich piosenek, ale… (delikatny uśmiech)
„Ja jestem twoim śladem -Ty jesteś moim echem
Ja jestem twoim cieniem - Ty jesteś moim lustrem
Ja jestem książką którą czytasz - A Ty zeszytem w którym piszę
Ja mam ciebie na wargach – A Ty masz mnie na dłoni”.
I posłuchaj dalej -
„Ja jestem twoim tętnem - Ty jesteś moim oddechem
Ja jestem twoim słowem - Ty jesteś moją melodią
Kiedy od ciebie uciekam
Gonię za tobą”…
- w tym samym momencie, w którym odchodzisz, wracasz
M.W: A dlaczego ‘odchodzisz’…
M. Staszyńska: Bo różnie bywa
M.W: Potrafisz z pamięci zacytować fragment swojego tekstu - dowolnie?
M. Staszyńska: Chyba każdy piszący to potrafi, chociaż z piosenkami, jest o wiele łatwiej, tymi słuchanymi i napisanymi przez siebie, ale zaczekaj chwilę, pozbieram myśli, zobaczymy…
Da mi czas na układanie
Da mi czas na burzenie
Siebie, świata, zdarzeń wielu –
W nie pośpiechu me śniadanie
Da mi czas na wodospady – łez mych
Które płyną po krawędzi
I objawi, że przypadek
Tylko słowem jest
I niczym więcej...
Tak, udało się - a przypadki nie istnieją… (uśmiech)
M.W: Zanim zaczęliśmy rozmawiać, piłaś kawę i słuchałaś muzyki, co to było?
M. Staszyńska: Dziś Tracy Chapman.
M.W: No właśnie - a twoje piosenki?
M. Staszyńska: Moje piosenki – niektóre z nich powstały dawno temu, a parę lat temu część z nich została spisana. Tak naprawdę dzięki ‘piosence’ zaczęłam pisać, bo niewątpliwie w moim życiu pierwsza była ‘muzyka - równolegle z tekstem’ – czyli piosenka. Nie wiem, czy gdybym kiedyś nie zaczęła ich pisać, czy pisałabym coś innego. One wprowadziły mnie w świat pisania – dalej. Świat tworzenia doświadczyłam szerzej, a na pewno inaczej, bo w ciszy – choć nie zawsze. Mam nadzieję, że niejedno jeszcze odkryję, bo nie zamykam się na rozwój i inne dziedziny – jeśli tylko będę czuła chęć.
M.W: Na koniec powiedz, dlaczego okładka, którą zaprojektowałaś wygląda tak, a nie inaczej?
M. Staszyńska: Odpowiem prowokacyjnie, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, choć przesłanki oczywiście istnieją.
Informacja o Małgorzacie Staszyńskiej:
"Pewnien 'Składnik' Mojej Duszy" - czyli teksty Małgorzaty Staszyńskiej. Artystka opisuje świat zewnętrzny, jak i wewnętrzny, w sposób głęboki, nie ograniczając się, co do formy wypowiedzi, jak i podejmowanej tematyki utworów - która przeplatając się różnymi wątkami, ostatecznie tworzy niecodzienne połączenie, które potrafi zaskoczyć czytelnika. A tak autorka widzi świat lub pewne jego aspekty: "Staram się nie rozgraniczać świata na komercyjny i nie, choć nie wszystko mi się podoba. Biorę i daję - to, co dla mnie wartościowe i ciekawe. Jeśli coś mi nie odpowiada i nie jest dla mnie (a negocjacja nic nie daje) - rezygnuję i idę dalej. Staram się słuchać siebie. Nie oznacza to, że moje wybory są łatwe. Kocham naturę! Istotne są kolory, zapachy, ważne oczy, słowa, wibracje. Lubię być w lesie - najbardziej latem. Lubię zwierzęta i obserwację nieba. Szukam miłości w 'każdej postaci'. Czasami uwielbiam ciszę a przede wszystkim wtedy, gdy śpię. Bywa, że się jej boję - bo wtedy słyszę Wiele. Nie wierzę w przypadki, czekam na ważne spotkania. Czekam na 'moje' ukochane osoby, nawet jeśli są obok mnie przez chwilę".
kalendarz
Nowi Wariarci
reAKTOR (Teatr/) Urszula Ciołkowska (Galeria/Grafika) Aleksandra Paprota (Literatura/Proza) Maciej Dobrzański (Literatura/Poezja) Bartosz Sadliński (Literatura/Poezja) Agnieszka Wieja-Zaremba (Galeria/Fotografia) Krzysztof Opieka (Galeria/Rysunek)Partnerzy









